Ten weekend, który się skończył był epicki. Festival genialny spotkałam się z osobami ze studia tatuażu. Kuba nawet zrobił zdjęcie wygojonego tatuażu i wyszłam z dodatkiem. Wydarzenia, które miały miejsce są nie do pisania. Trzeba powiedzieć, że koncert Frostiego był genialny jak zawsze. Spotkanie po koncercie tez było dla mnie bardzo ważne. Przy nim czuję się bardzo dobrze.

Chyba najlepszy to był powrót z Płocka pociągiem o 5:20 do Łodzi. Ja nie śpiąca całą noc, zmęczona, z bolącymi nogami dobrze, że na stacji na kilka godzin pomogła mi kawa. Dziękuje każdej osobie która się martwiła czy żyje , czy jestem cała i czy dojechałam bezpiecznie do domu.