Ten rok był totalnym rollercoaster. Były dobre i złe chwilę. Poznałam wspaniałych ludzi z studia tatuażu Grzechy z Warszawy. Byłam kolejny raz na festiwalu hip-hopu w Płocku, pojechałam tam tylko dla Frostiego zrobiłam tatuaż za na mową Mai później były wydarzenia związane z Mazowszem których do tej pory nie mogę rozgryźć i pewnie długo będę żyła w niepewność. W międzyczasie spotkałam znowu Frostiego. Później zdecydowałam się na zrobienie rękawa lewej ręki oczywiście w Grzechach u Mai, więc działamy z tematem.
Przyszły rok mam nadzieje że będzie lepszy i wyjaśnią się sytuacje które są nie jasne. Jakieś cele zawsze są ale zobaczymy co z tego wyjdzie w praniu.

Źródło: Google.pl
Dodaj komentarz